Poprzez ciągły głód i poszukiwani nowych ścieżek albo tylko po to żeby nie sczęznąć z braku kontaktu ze światem wewnętrznym.
Stworzyliśmy coś na kształt plenerów wspólnego działania twórczego, wzajemnej ZDROWEJ konkurencji. Plenery te, jak je nazywamy, nie są przymusowym działaniem na koszt państwa czy samorządów ale formą, która ma na celu inspirować i nakręcać do dalszego działania. Odrywając się od rzeczywistości oraz medialno-politycznej papki.
Nie jesteśmy od nikogo zależni wszystko organizujemy we własnym zakresie. Działamy zawsze kiedy mamy na to ochotę i czas.